FANDOM


RozdziałIOkładka.jpg
Świt w Orpheusie
Kanji

オルフェウスの夜明け

Wymowa

Orufeusu no Yoake

Angielski

Dawn in Oprheus

Informacje
Seria

Order of the Dawn

Tom

1

Saga

The Path of Dawn

Inne rozdziały

Mamy rok X1080. Mamy też piękny wschód słońca nad nadmorską metropolią noszącą nazwę Oprheus. Miasto to liczy około 8 milionów mieszkańców, co daje mu 3. lokatę w całym Patriam. Jest najważniejszym ośrodkiem naukowym w kraju - to stąd wywodzą się najlepsi wynalazcy i naukowcy, tutaj są najlepsze szkoły i najbardziej rozwinięty przemysł zaawansowany. Oczywiście, nic by tutaj nie ruszyło, gdyby nie magia - Orpheus to miejsce, gdzie technologia i mistyczne siły magii zderzają się ze sobą i współpracują. Widok ogromnych, 70-piętrowych apartamentowców, biurowców oraz kopuł laboratorii i innych budynków z technologicznymi wichajstrami jest właśnie przyczyną zagapienia się głównego bohatera wraz z jego towarzyszem i tym samym rąbnięcia głową w ścianę budynku...

Anime-city-painting-hd-13.jpeg

-Ałć! Szlag niech by to trafił! - krzyknął Matsu - Kto to tu postawił?! - dodał

-Ufff! Mało brakowało... - westchnął Trolly, który zatrzymał się centymetry przed ścianą - Matsu, ogarnij się i chodź! - dodał ze spokojem

-Ehh, no dobra - po tych słowach ruszyli dalej

5 minut później...

-Powiem, że to miasto jest piękne, żywe, ale ciasne - powiedział chłopak, wciąż narzekając na wydarzenie sprzed chwili  - Że też nie potrafię stawać się niematerialnym.. - narzekania ciąg dalszy

-Oj tam, narzekasz jak stara baba, byś trochę zluzował - zwrócił uwagę Exceed, jednocześnie rozglądając się po strzelistych czubkach wysokich budynków

-<dźwięk burczenia w brzuchu> Od tego wszystkiego zgłodniałem - oznajmił Sharp trzymając się lewą ręką za brzuch. - Chodźmy coś zjeść! - zaproponował wskazując na najbliższą restaurację z chińszczyzną

-Dobry pomysł, choć wolałbym coś z morza - rozmarzył się, mając na myśli owoce morza i ryby 


W restauracji...

-Kurde, w tym Orpheusie to chyba wszystko jest naj! To jedzenie jest przepyszne! - Matsu wychwalał miejscową kuchnię

-Co nie? - "przytaknął" Trolly

W międzyczasie rozpoczęła się awantura między dwoma stolikami, po dwóch typa w każdym... <uwaga, mogą paść "ładne" słowa>

-Ty k.rwa gnoju! - krzyknął jeden z dryblasów ze stolika pod narożnikiem "strefy spożywania posiłków"

-Ja k.rwa gnoju?! - odparł agresywnie inny dryblas z sąsiedniego stolika

-Tak, ty k.rwa gnoju! - odezwał się kumpel pierwszego z dryblasów

-Ożesz ty k.rwa gnoju! - do całości dołączył ostatni z awanturników, koleżka tego drugiego. Następnie zaczęli się okładać, a w powietrzu znalazły się krzesła, stoły, sztućce itd.

-Znowu jakieś ułomy się nawalają - rzekł Trolly z głosem wyrażającym utratę wiary w ludzkość

-Niech się nawalają, bo jakby nie patrzeć, to oni poniosą konsekwencję, a nie reszta klientów i my w tym - odrzekł ze spokojem Matsu - Lepiej kontynuuj algorytm "bende go zjad" bo inaczej ci wystygnie - dodał żartobliwym tonem

-Proszę przestać, bo zadzwonię po odpowiednie służby! - zawiadomił właściciel restauracji, z pewnością mając na myśli policję.... Tak, policję!

-Dzień bez rozróby w okolicy to dzień stracony, co? - zapytał z ironicznym wyrazem twarzy Sharp

-Pewnie i tak - odparł Exceed
Hexjm.png

-Skoro nie zechcą przestać, to ja może się.... <jeb> - chłopakowi przerwało trafienie krzesłem w jego głowę - DRUGI RAZ W ŁEB! Nie no, koniec tego dobrego! - wkurzony Sharp rzucił się w stronę awanturników

-No i znowu się zaczyna.. - westchnął "kocur"

Minęła chwila i cała czwórka leżała na ziemi

-Niech to dla was będzie nauczką, że się nie rzuca komuś krzesłem w głowę... A teraz podajcie sobie ręce i grzecznie proszę wypirrdalać - powiedział poważnym tonem do "agresorów", którzy szybkim krokiem opuścili lokal

-Dziękuję, proszę pana za rozprawienie się z nimi, tylko.... kto teraz naprawi szkody?! - zapytał wściekły właściciel

-Pan się nie martwi - oznajmił Matsu, po czym za pomocą Magii Piaskowego Tworzenia ponaprawiał rozwalone krzesła i stoły w taki sposób, że nie da się tego piasku odróżnić od drewna

-C-c-c-co? - zszokował się mężczyzna, a wraz z nim wszyscy na wokoło - Wszystko jest w normie!! - powiedział z uciechą na ryjcu

-To ja powrócę do mojego posiłku - stwierdził chłopak


15 minut później....

-Dziękuję i zapraszamy ponownie! - powiedział kelner po przyjęciu zapłaty

-Jak nowonarodzony! - powiedział głośno i radośnie Matsu

-A ja to się chyba przejadłem.. - Trolly'emu zbierało się na wymioty

-Hej, ale nie rób tego tutaj, znajdź jakiś śmietnik albo się cofnij z powrotem do resta... - chłopakowi przerwał charakterystyczny dla napadów dźwięk dzwonka z pobliskiego banku

-ZŁODZIEJE! PARSZYWI ZŁODZIEJE!!!- krzyczał pracownik banku jednocześnie trzymając w ręku telefon (pewnie dzwonił na policję - tak, na pewno tego nie wiedzieliście...), a w tym czasie trzech pokracznie ubranych zbirów opuściło bank i wsiadło do samochodu

-Łatwy hajs! - śmiał się jeden ze zbirów
GourmetRobbers.png

-Prosty trick i miliony na koncie w kilka minut! Biznesmeni nas nienawidząąąąą! - krzyczał drugi

-Wreszcie coś się dzieje, hehe! Trolly? - strzelił chłopak palcami po czym zaczął gonić magicznie zasilany samochód złodziei. Trolly rozwinął skrzydła, złapał Matsu za tył koszuli i polecieli za bandziorami

-Hę, a to kto?? - spojrzał się trzeci ze zbirów (kierowca) na lusterko - Jakiś chłopaczek ze skrzydełkami chce chyba nas zatrzymać, wiecie co robić? - tym samym wydał rozkaz, a dwójką jego towarzyszy zaczęła miotać pociskami ognia w kierunku Sharpa i Trolly'ego

-Kto? Wasz karciciel! - odpowiedział chłopak - Ryk Smoka Piasku! - wykonał atak "z paszcza" jednocześnie unikając kul ognia, jednak samochód zrobił unik a sam pocisk poleciał dalej a następnie skierował się ku niebu

-Patrzcie, "Buk" eskejpów! - podekscytował się kierowca

-Ach tak? Atak Skrzydłem Smoka Piasku! - Ten atak był na wzór machania skrzydłami, jednak kierowca znów robi unik - Cholera, znowu?

-Ten Magiczny Bentley był wart tych pieniędzy! - oznajmił jeden ze strzelających

-Trolly, w ten sposób ich nie dopadniemy, skręć tutaj w lewo, zajdziemy ich od drugiej strony! - Powiedział młody zabójca smoków, po czym stworzył chmurę piasku, która utrzymała się przez kilka sekund, dzięki czemu dwójka przyjaciół zniknęła z pola widzenia

-Nie widzę ich, czyżby odpuścili?? - zapytał z uśmieszkiem kierujący samochodem, po czym zauważył radiowozy - Cholera, jeszcze ich tu brakowało...

-Spokojnie, mam plan! - powiedział drugi z bandziorów, po czym wystrzelił ogień przed wozy policyjne. Asfalt się stopił i poszedł z dymem, a złoczyńcy uciekli

-My vs Policja - 1 do 0! - ucieszył się trzeci

-<jeb><jeb> Akuku! - Wyskoczył Matsu z nienacka, lądując na dachu samochodu a następnie robiąc dziurę - Chętnie to wezmę! - po tych słowach chłopak zabrał urządzenie, które wykorzystano do przelania pieniędzy z kont bankowych, a potem zaatakował - Ryk Smoka Piasku! - Tego ataku już nie mogli uniknąć - samochód rozpadł się na kawałki, bandyci zrezygnowali i pojmała ich policja

-To ja to odniosę do banku - zawiadomił policjantom Matsu, po czym "odleciał"


Godzinę później

-Maaatko Boska, co się w tym mieście dzieje? Gdzie są służby, jak są potrzebne? - zapytał Matsu

-Jedzą donuty, jak to policja - odparł Trolly

-W ogóle, to ci złodzieje wyglądali dosyć pokracznie, nakrycia głowy to chyba od skrzatów wzięli - śmiechnął chłopak

-A może to były skrzaty, wiesz, takie przerośnięte - zaśmiał się mniejszy z towarzyszy, zaraz potem i ten większy się zaśmiał

-Ahehehe, ty śmieszku - rzekł Matsu

-No ba, hehe - przytaknął ten drugi

Tymczasem na dachu niższego budynku, obok którego przechodzili dwaj bohaterowie....

-Matsu i Trolly... Interesujący duet... - powiedział tajemniczy osobnik o czarnych włosach - Zabójca Smoków i Exceed, rzadkość w dzisiejszych czasach... - dodał

Znów na dole..

-Hmmm? - spojrzał Matsu na górę budowli

-Co tam jest? - spytał Trolly
Podglądacz.jpg

-A nic, miałem wrażenie, że ktoś na nas z góry patrzy - odpowiedział chłopak - Nie ważne, chodźmy 

I znowu tam wyżej...

-Jak przystało na Zabójcę Smoków, chłopak ma wyostrzone zmysły - uśmiechnął się mr. Mystery

Wracamy na dół...

-Znowu to samo... - Sharp znowu spojrzał do góry - Co się w tym mieście wyprawia??

-Ja tam nie wiem, co ty tam widzisz, ale zaczynam się niepokoić.. - powiedział poważniejszym tonem Exceed

-Zaś mnie bardzo interesuje, kto nas podgląda... - zaintrygował się Matsu - Nie lubię, gdy ktoś mnie śle... - dodał, po czym przerwał mu błysk na niebie - Błysk?? W środku lata? Co jest tutaj grane? - zdziwił się 

-Od dawna nie czułem się tak dziwnie - dodał Trolly


Dwie godziny później

-Uff, w końcu jesteśmy na obrzeżach, muszę przyznać, że centrum wygląda stąd naprawdę niesamowicie - przyznał Matsu

-Taaa, za to teraz zamiast wielkich wieżowców i kopuł laboratoryjnych widzimy domy jednorodzinne oraz rezydencje bogatszych typa - zaznaczył Trolly

-Ta posiadłość wygląda bardzo fajnie - uśmiechnął się Matsu - "Zakon Świtu"... Zaraz... TO JEST SIEDZIBA ZAKONU ŚWITU?! - zapytał ze zdumieniem Sharp

-Aye, na to wygląda.. Wiedziałem, że mają siedzibę w Orpheusie, ale nie sądziłem, że to będzie taka wypasiona chałupa! - Trolly stwierdził również ze zdumieniem

-Zaskoczeni, co? - ujawnił się wcześniej ukazany tajemniczy typek

-Taa... W ogóle to kim ty jesteś? - zapytał smoczy zabójca - To ty mnie śledziłeś w mieście? 

-Tak, to byłem ja - odpowiedział ze spokojem - Śledziłem cię tylko dlatego, gdyż zaimponowałeś mi swoimi umiejętnościami, w tym współpracą ze swoim towarzyszem. Zanim spytasz w stylu "To ty wszystko widziałeś?!" uprzedzę; Tak, widziałem wszystko. - odpowiedział

-Sorki, ale wciąż nie odpowiedziałeś na pytanie Matsu.. - oznajmił Trolly
MatsełiRogeł.png

-Hmm, wygląda na to, że nie słyszeliście o mnie. Jestem Rogue Yoake - przedstawił się nieznajomy

-Rogue Yoake?! A więc jesteś mistrzem tego tutaj zakonu?! - zszokował się Matsu

-Jasny gwint, sam mistrz!! - krzyknął Exceed

-Nie tylko wy jesteście w szoku, hehe. W końcu od dawna nie widuje się już w dzisiejszych czasach Zabójców Smoków - oznajmił Rogue

-Jeny, co się dzisiaj odbenedyktynia - pomyślał Matsu

-W każdym bądź razie obydwaj mi zaimponowaliście, ale mam wrażenie, że wyglądacie na kogoś, kto nie ma gdzie się zbytnio podziać - zauważył brunet

-Nie da się nie zauważyć, w końcu jesteśmy niczym koczownicy; nie mamy stałego domu - przyznał smoczy mag

-W takim razie drzwi naszego zakonu są dla was otwarte, sądzę, że będziecie do nas idealnie pasować - powiedział Yoake

-S-słyszałeś to, Trolly?? - zapytał Matsu, jednocześnie robiąc gały na pół ryjca

-My... mamy szansę dołączyć tutaj? - odparł pytaniem Trolly, będąc równie zaskoczonym

-To jak, chłopaki? - zapytał z uśmiechem

-Idziemy! - powiedzieli głośno obaj

-Zapraszam więc! - mistrz otworzył bramę i skierował się w stronę posiadłości, a Matsu z Trollym poszli zaraz za nim

CDN....Edytuj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki